Sylwester...
....very udany. Początkowo ludziska przebrane (byliśmy u znajomych), potem wskoczyliśmy w swoje ciuchy i balety przy Guns'n'Roses ku zdziwieniu młodszego pokolenia.
Uświadomiłam sobie, że dla tej 15letniej panny to my jesteśmy jakieś okrutne zgredy! Mimo, że wesołe, tańcujące, to jednak...
Kiedy to się stało?? Jeszcze niedawno znajomi MOICH rodziców byli starszymi, wygłupiającymi się na imprach ludźmi, a teraz to ja jestem?
Bu!
No nic to. Co zrobić.
Szczęśliwego 2012.
p.s.
Aqua - pisałaś do mnie?
Fringilla sylwestrowa
fringilla 2012-01-02 19:14:45
skomentuj (0)
|